Prawo do obrony jako fundament cywilizacji

Każdy człowiek ma prawo do obrony w postępowaniach sądowych i szerzej mówiąc administracyjnych. To nie jest niczyje widzimisię, ale jedna z najbardziej podstawowych zasad, na której opiera się łacińska teoria państwa i prawa. Warto mieć to wszystko na uwadze, spoglądając na szerokie przecież spektrum prawnych zagadnień. Adwokaci mają w tej sferze ogromną rolę do odegrania, ponieważ to właśnie oni odpowiadają za to, aby efektywnie reprezentować osoby przed sądem oraz w innych sytuacjach. Adwokat to przede wszystkim obrońca, choć jego aktywność nie zawsze jest związana z obroną klientów w sytuacji sprawy karnej.

Czasami adwokat w praktyce jest bardziej radcą aniżeli obrońcą i takie sytuacje wcale nie należą do rzadkości. Grunt, aby osoba nie mająca wiedzy prawnej mogła liczyć na rzeczowe wsparcie w sytuacji, z którą sama nie jest w stanie sobie poradzić. Wracając do istoty rozważań, nie ma cywilizowanego i praworządnego państwa w Europie, w którym każdy obywatel nie miałby prawa do bycia bronionym – bez względu na to, jaki ciężar zarzutów na nim ciąży. Tu pojawiają się czasami różnego rodzaju kontrowersje, a nawet wątpliwości natury etycznej. Niektórzy przestępcy dopuścili się zbrodni odrażających z punktu widzenia moralności, co budzi ogromną presję społeczną na sądy i system prawny.

Wymiar sprawiedliwości jednak musi być ponad tym, to samo tyczy się adwokata. Jego zadaniem jest konsekwentnie bronić swojego klienta. Nie może on pod żadnym pozorem „sabotować” sprawy, w której kogoś reprezentuje, o ile nie będzie to zgodne z interesem osoby bronionej. Nikt nie może nikogo pozbawić prawa do obrony Miejmy na uwadze, że zgodnie z prawem osoba oskarżona może poświadczać nieprawdę w trakcie procesu. Świadkowie są związani przysięgą i podlegają konsekwencjom za jej złamanie, jednakże osoby, na której ciążą zarzuty absolutnie to nie dotyczy.

Oznacza to, że adwokat w pewnym sensie przyczyniać się może do poświadczenia nieprawdy, jednakże nikt nie ma prawa wyciągać wobec niego konsekwencji. Naturalnie nie może on działać w celu mataczenia czy wprowadzania w błąd wymiaru sprawiedliwości, jednakże w praktyce realia swoistej gry prawnej wokół procesu karnego są bardziej elastyczne niż się wydaje. Rolą obrońcy jest zawsze jedno i to samo. Ma walczyć o to, aby jego klient nie został uznany winnym lub by ewentualny wyrok był maksymalnie łagodnym w danych uwarunkowaniach. Czy mamy prawo jako społeczeństwo mieć do adwokata pretensje o to, że skutecznie broni zbrodniarza przed sądem lub że w ogóle zdecydował się na reprezentowanie osoby obciążonej bardzo poważnymi zarzutami? Zdecydowanie nie.

Każdy z nas może znaleźć się w podobnej sytuacji i wówczas każdy będzie liczył na to, że adwokat będzie go bronił i odpowiednio reprezentował przed sądem, a także w ramach postępowań prokuratorskich i policyjnych. Takie są po prostu reguły gry w praworządnych państwach i trzeba uznawać je za świeckie, a jednocześnie święte. Tylko wówczas będzie można powiedzieć, że żyjemy w państwie cywilizowanym i szanującym prawa wszystkich obywateli do obrony i uczciwego procesu przed sądem.